Yeah! Sesja na uczelni zdana - studentka II roku Biotechnologii wita Swoich czytelników!
Postanowiłam trochę zmienić obecny system na blogu; postaram się pisać dłuższe posty, przede wszystkim z większą dawką oryginalności.
Tak - delikatnie podrasowałam swój stary kolor włosów. Już od dawna marzyłam o ciemniejszym odcieniu, jednak zawsze coś stawało na drodze farbowaniu. Swoją drogą, serdecznie polecam (z własnego doświadczenia, ponieważ post w żadnym stopniu nie jest sponsorowany) farbę "Olię" firmy Garnier. Ja używałam 'ciemnego blondu' z numerem 7.05. Kosmetyk ten ma to do siebie, że nie pokrywa równomiernie całych włosów, lecz działa w taki sposób by w efekcie powstawały wszelkiego rodzaju refleksy i nadaje wrażenie pasemek.
Odnośnie dzisiejszej stylizacji; postawiłam raczej na prostotę z nutą elegancji. Niezbędnym elementem w szafie każdej kobiety są spodnie z wysokim stanem - w moim przypadku są to czarne rurki ze Stradivariusa. Szykowności nadaje top firmy MISBHV (choć co prawda nie kupiony w cenie regularnej, a znaleziony na www.allegro.pl za całe 15zł!), z printem imitującym skórę węża. Do tego cienka marynarka z lumpeksu oraz drobne dodatki. Enjoy!
Marynarka/ Jacket - SH (Wallis) | Spodnie/ Jeans - Stradivarius | Top - HERE | Botki/ Boots - CCC | Biżuteria/ Jewelry - H&M, www.crystalove.pl, gift


